Właśnie z uwagi na potrzebę ukrycia się przed ostrzałem Kinmen stała się wyspą-serem – jest podziurawiona setkami tuneli. Najbardziej spektakularnym z nich jest Tunel Zhaishan (翟山坑道), wyryty w twardym granicie. Na oficjalnej stronie Parku Narodowego Kinmen przeczytamy, nadludzkim wysiłkiem. Żołnierze pracowali 24 godziny na dobę, używając jedynie prostych narzędzi i dynamitu. W efekcie powstał kanał zdolny pomieścić 42 małe jednostki
desantowe.
Dziś tunel ten nie służy już celom militarnym, a turystycznym. Kto zwiedzał Wilczy Szaniec, ten jest w stanie wczuć się w odczucia odwiedzających go turystów z ChRL.
Pod samym miastem Jinning rozciąga się sieć tuneli cywilnych. Mieszkańcy musieli budować schrony łączące ich domy z budynkami użyteczności publicznej. W czasach największego zagrożenia całe życie społeczne – szkoły, banki, a nawet szpitale – przenosiło się pod ziemię.
W roku 2009 rząd rozpoczął proces zwracania gruntów, które w latach pięćdziesiątych zarekwirowano mieszkańcom po to, aby wybudować instalacje obronne. I tak przestały być dostępne kompleksy, których eksploracja była marzeniem każdego eksploratora tego typu obiektów.
Czasem jest i tak, że mieszkańcy odzyskują grunty, ale często wraz z bunkrem, którego nie wolno im wyburzyć bez zgody konserwatora zabytków. Innym problemem jest brak dokumentów. Wiele rodzin uciekło z wysp Mazu, Kinmen i Mały Kinmen podczas ostrzałów, a stare mapy katastralne spłonęły lub zaginęły.
Bunkier widoczny na poniższym zdjęciu, wcześniej część większego parku, po oddaniu pierwotnemu właścicielowi, obsadzony krzakami, stał się całkowicie niedostępny.
Skopiuj link Kliknij by skopiować Fetch another one Switch to English