Opuszczone odcinki, uszkodzone przez trzęsienia ziemi
i tajfuny, przyciągają wędkarzy.
Jednym z wyjątkowych osiągnięć japońskich inżynierów początku XX wieku jest wybudowana i wykuta w nadmorskich klifach droga z miasta Yilan do Hualian. Pierwszy, pieszy szlak powstał w latach 1874–1876, a więc jeszcze za Mandżurów. Wyzwanie inżynieryjne było tak duże, że
droga samochodowa powstała dopiero w 1932 roku. Była to trasa wąska, po której grupy samochodów poruszały się konwojami w ruchu wahadłowym. Do czasu oddania do użytku linii kolejowej w 1980 roku, było to jedyne połączenie lądowe Hualian z północą wyspy.
Na początku trzeciej dekady naszego stulecia oddano do użytku cały ciąg nowoczesnych tuneli, które omijają znaczną część najpiękniejszych, a zarazem najniebezpieczniejszych miejsc. Ale nakład pracy na ich bezustanne uprzątanie z głazów i gruzu skalnego to syzyfowa praca. Po tym, gdy jeden z odcinków spad z listy priorytetowego naprawiania, po otwarciu tuneli, został dokumentnie zasypany w kilku miejscach tak dokumentnie, że drogowcy dali sobie spokój.
Odcinek na zdjęciu poniżej został wędkarzom zabrany przez trzęsienie ziemi w 2024 roku – ścieżkę nieodwołalnie zasypały tony kamieni. Obecnie do tego przepięknego miejsca, idealnego na biwak połączony z obserwacją wschodu słońca, można się jedynie wczołgać wyjściem awaryjnym tunelu samochodowego. Ale komu by się chciało?
Stare i nowe tunele zastępują trasy widokowe, ale mają swoje plusy… ale tylko dla motocyklistów i tylko w chodnych porach roku. Przejazd z Yilan do Hualien to około dwie-trzy godziny jazdy w słocie i chłodzie. Tunele, jako że ich środkowa część jest położona nieco w górę od wylotu, gromadzą ciepłe powietrze, wspomnienie upalnego lata.
Skopiuj link Kliknij by skopiować Fetch another one Switch to English