Produktem ściśle sezonowym całego masywu są pędy bambusa. Pojawiają się po deszczach w kwietniu, a są zbierane do około połowy czerwca. Pędy ścina się, gdy wyrastają mniej więcej do wysokości kolana. Należy je na miejscu ociosać z zewnętrznej łupiny. Dzięki temu obsiadają je liczne, pojawiające się z nikąd muchy.
Urobek należy ugotować – inaczej dość szybko się zepsuje. Dwie-trzy dekady temu gotowało się w przydomowych paleniskach, których ruin przy drogach i chałupach jest wciąż pełno. Od kilkunastu lat pędy sprzedaje się do skupu – w każdej wiosce jest przynajmniej jeden. Dopiero ugotowane pędy zwożone są do konsumentów na równiny.
Do transportu pędy ładowane są w wielkie, plastikowe i celowo przeciekające torby. W rezultacie drogi dojazdowe do plemion przez kilka tygodni wieczorami i popołudniami są mokre i niebezpiecznie śliskie. Jadąc krętymi i często stromymi drogami skuterem lub motocyklem trzeba mocno uważać.
Skopiuj link Kliknij by skopiować Fetch another one Switch to English