Temat rozmowy:
"Wyszkolenie GROMu było takie jak NAVY SEALS" - didaskalia#28
Tutaj przeczytasz skrypt do całego epizodu. Zwykle jest to wersja robocza. Choć jest ona uporządkowana, nie jest przeznaczona do druku.
Najważniejszym magnesem Alishan jest niewątpliwie herbata Oolong. Choć Japończycy wprowadzili w regionie herbatę czarną, to dopiero w latach 80. XX wieku mieszkańcy nauczyli się uprawiać wysokogórski Oolong (ang. High Mountain Tea). Specyficzny mikroklimat Alishan – duża wilgotność i krótkie nasłonecznienie – sprawia, że
liście rosną wolniej i gromadzą miks aromatów oraz substancji czynnych inny niż w pozostałych rejonach Tajwanu.
Tarasowe plantacje herbaty, często nachylone pod kątem 45 stopni, mają za konkurenta kawę. Obie rośliny to podstawa lokalnej ekonomi. Za prestiżową herbatę z Alishan miejscowi rolnicy, hurtownicy i sprzedawcy liczą turystom jak za zboże. A ci grzecznie płacą i się cieszą.
Na zdjęciu... najpiękniejszy widok z betonowej, krętej i stromej drogi, którą miejscowi aborygeni ludu Tsou rano jadą do miejsca zbioru, a po południu wracają.
Kliknij na zdjęcie, aby dowiedzieć się więcej o widocznych na nim miejscu albo ludziach.
__
__
Skomentuj...
Komentarze do epizodu 2 procent podatku od energii: zagrożenie z Iranu
(brak komentarzy)